Gwałtownik, gdy idzie o sprawy ducha, nie dowierza zmysłom.
Zdarzało się, że oczy pokazywały mu Chrystusa, choć w rzeczywistości oglądał pustkę lub zwodnicze widmo.
Zdarzało się też, że Chrystus stawał przed nim, a oczy pozostawały na Jego obecność ślepe.
Nic, nawet miłość, nie może uzdrowić tej kondycji zmysłów, póki nie przejdziemy przez zasłonę i nie ujrzymy twarzą w twarz. Póki nie poznamy tak, jak sami zostaliśmy poznani.
Dlatego Maria, choć „ujrzała Jezusa, nie wiedziała, że to Jezus”, lecz wydawało jej się, iż rozmawia z ogrodnikiem (J 20,14n). Dlatego oczy uczniów podczas ucieczki z Jerozolimy pozostawały „na uwięzi, tak że Go nie poznali” (Łk 24,16).
Gwałtownik wszakże odkrył sekret umiłowanego ucznia.
niedziela, 8 kwietnia 2012
piątek, 6 kwietnia 2012
Wielki Piątek
"Oto przedziwne natchnienie dla naszej kondycji:
ciebie i mnie nie powinno być tu i teraz.
Wszyscy jesteśmy widmami.
Każdy żyjący chrześcijanin jest krążącym po świecie martwym poganinem."
ciebie i mnie nie powinno być tu i teraz.
Wszyscy jesteśmy widmami.
Każdy żyjący chrześcijanin jest krążącym po świecie martwym poganinem."
Gilbert Keith Chesterton, Ortodoksja
Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność.
Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata,
dlatego was świat nienawidzi.
Gdybym nie przyszedł i nie mówił do nich, nie mieliby grzechu.
Teraz jednak nie mają usprawiedliwienia dla swego grzechu.
Kto Mnie nienawidzi, ten i Ojca mego nienawidzi.
Gdybym nie dokonał wśród nich dzieł, których nikt inny nie dokonał, nie mieliby grzechu.
Teraz jednak widzieli je, a jednak znienawidzili i Mnie, i Ojca mego.
Ale to się stało, aby się wypełniło słowo napisane w ich Prawie:
Nienawidzili Mnie bez powodu.
Ewangelia według Świętego Jana 15,19.24-25
czwartek, 5 kwietnia 2012
Wielki Czwartek
Chcesz dziś naprawdę odwdzięczyć się jakiemuś księdzu? Dobrze mu życzyć?
Daj mu znać.
Ale i tak najlepszy sposób masz tutaj:
http://www.kaplani.com.pl/modlitwa/index.html
To nazywam Wielkim Czwartkiem.
Daj mu znać.
Ale i tak najlepszy sposób masz tutaj:
http://www.kaplani.com.pl/modlitwa/index.html
To nazywam Wielkim Czwartkiem.
środa, 4 kwietnia 2012
Krzycz na cały głos! Nie przestawaj!
Dobra wiadomość!
Na początku marca głosiłem rekolekcje wraz z prof. Janem Andrzejem Kłoczowskim OP i bp Grzegorzem Rysiem w jezuickiej bazylice NSPJ w Krakowie. Z okazji Wielkiego Tygodnia portal Deon.pl postanowił udostępnić zapis tamtych konferencji on line. Posłuchać można tutaj:
http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/pismo-swiete-rozwazania/art,966,krzycz-na-caly-glos-nie-przestawaj-2.html
Ale uwaga! Trzeba się z tym raczej spieszyć, bo wkrótce ponoć te streamy mają zniknąć. Polecam!
Na początku marca głosiłem rekolekcje wraz z prof. Janem Andrzejem Kłoczowskim OP i bp Grzegorzem Rysiem w jezuickiej bazylice NSPJ w Krakowie. Z okazji Wielkiego Tygodnia portal Deon.pl postanowił udostępnić zapis tamtych konferencji on line. Posłuchać można tutaj:
http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/pismo-swiete-rozwazania/art,966,krzycz-na-caly-glos-nie-przestawaj-2.html
Ale uwaga! Trzeba się z tym raczej spieszyć, bo wkrótce ponoć te streamy mają zniknąć. Polecam!
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Odpowiedź Poecie
- Ale czemu przychodzisz do mnie? – zapytał gwałtownik. – W mojej robocie nie ma uroku. To warsztat krwi, potu, mozołu, wędrówki, walki, bólu w mięśniach i rzygania z wysiłku. Tego też uczę. Twoje zaś zadanie polega na tym, żeby patrzeć na dzieła takich jak ja, potem znaleźć w nich wielkość czy piękno, opisać słowami i wyśpiewać ku zachwytowi gawiedzi. Tym łatwiej ci to pewnie przychodzi, że spoglądasz z oddali. Jakiej więc rady się ode mnie spodziewasz? W czym mógłbym ci pomóc?
sobota, 31 marca 2012
Ballada o Dzielnym Druhu
Od wielu już lat w okolicy Wielkiego Tygodnia wraca do mnie wiersz, który napisał Ezra Pound, pod tytułem "Ballad of the Goodly Fere". Kilka razy zabierałem się też, żeby go tu opublikować, ale w oryginale nie miałoby to sensu, zaś po polsku nie znalazłem tłumaczenia, które choć w części zdołałoby oddać surowość i siłę tego tekstu.
Istnieje co prawda parę przekładów, jednak brzmią one jak wiersze sarmackie albo naśladują pieśni rycerzy rodem ze śreniowiecza. Nie podobają mi się, bo są... za ładne. Tymczasem Pound, poeta subtelny i wyrafinowany, ten akurat wiersz ustylizował na rodzaj ni to szanty, ni to folkowej improwizacji, bo chciał opowiedzieć o Jezusie jako twardzielu, któremu należy się od innych twardzieli szacunek. Sam sposób rymowania, kończenia wersów krótkimi, jednosylabowymi wyrazami, powtarzania zwrotów i całych fraz przywodzi natomiast na myśl całkiem współczesny hip-hopowy freestyle.
Postanowiłem więc wziąć się do roboty i przetłumaczyć ten utwór wiernie, zarówno pod względem treści jak i stylu. Jeśli ktoś chciałby sprawdzić rzetelność mojej pracy, oryginał może znaleźć na przykład TUTAJ: http://www.poemhunter.com/poem/ballad-of-the-goodly-fere/
Rozumiem, że ten sposób opisywania Ukrzyżowania czy samego Pana Jezusa może wzbudzić kontrowersje, ale też wiem, że dla Czcigodnych Czytelników tego bloga taki wiersz to gratka.
Przyjmijcie go więc jako mój prezent dla Was z okazji Niedzieli Męki Pańskiej. I niech się przyczyni do głębszej modlitwy w ten dzień. A potem do wierniejszego naśladowania naszego Dzielnego Druha!
Istnieje co prawda parę przekładów, jednak brzmią one jak wiersze sarmackie albo naśladują pieśni rycerzy rodem ze śreniowiecza. Nie podobają mi się, bo są... za ładne. Tymczasem Pound, poeta subtelny i wyrafinowany, ten akurat wiersz ustylizował na rodzaj ni to szanty, ni to folkowej improwizacji, bo chciał opowiedzieć o Jezusie jako twardzielu, któremu należy się od innych twardzieli szacunek. Sam sposób rymowania, kończenia wersów krótkimi, jednosylabowymi wyrazami, powtarzania zwrotów i całych fraz przywodzi natomiast na myśl całkiem współczesny hip-hopowy freestyle.
Postanowiłem więc wziąć się do roboty i przetłumaczyć ten utwór wiernie, zarówno pod względem treści jak i stylu. Jeśli ktoś chciałby sprawdzić rzetelność mojej pracy, oryginał może znaleźć na przykład TUTAJ: http://www.poemhunter.com/poem/ballad-of-the-goodly-fere/
Rozumiem, że ten sposób opisywania Ukrzyżowania czy samego Pana Jezusa może wzbudzić kontrowersje, ale też wiem, że dla Czcigodnych Czytelników tego bloga taki wiersz to gratka.
Przyjmijcie go więc jako mój prezent dla Was z okazji Niedzieli Męki Pańskiej. I niech się przyczyni do głębszej modlitwy w ten dzień. A potem do wierniejszego naśladowania naszego Dzielnego Druha!
sobota, 24 marca 2012
Powroty
Gwałtownik zszedł z miedzy na trakt, który prowadził do wioski. Mgła się podnosiła, słońce stało wysoko, łąki aż drżały od krzątaniny i brzęczenia owadów. Rosa schła od światła. Ciepło zieleniło drzewa. W oddali zamajaczyła mu sylwetka.
Chłop, który zaprzęgał konia do pługa, wyprostował się, przysłonił dłonią oczy, popatrzył i zamachał w geście pozdrowienia.
- Bóg zawsze między mną i tobą, bracie! – krzyknął.
Gwałtownik wszedł na pole, sięgnął po grudę ziemi, ucałował i odpowiedział:
- Teraz i na wieki!
Podali sobie prawice i uścisnęli. Chłop rzucił:
- Radem, żeś wrócił – lecz z twarzy jego biła surowość.
Chłop, który zaprzęgał konia do pługa, wyprostował się, przysłonił dłonią oczy, popatrzył i zamachał w geście pozdrowienia.
- Bóg zawsze między mną i tobą, bracie! – krzyknął.
Gwałtownik wszedł na pole, sięgnął po grudę ziemi, ucałował i odpowiedział:
- Teraz i na wieki!
Podali sobie prawice i uścisnęli. Chłop rzucił:
- Radem, żeś wrócił – lecz z twarzy jego biła surowość.
czwartek, 22 grudnia 2011
Wyczyn
Gdy broń dymiącą z dłoni wyjmę
i grzbiet jak pręt rozgrzany stygnie,
niech mi nie kładą gwiazd na skronie
i pomnik niech nie staje przy mnie.
Krzysztof Kamil Baczyński
- Powiadają, że w bitwie pod Externum, gdy walka trwała już kilka godzin, a poległo tylu, że od ich krwi na placu boju zrobiło się błoto, ty nagle usiadłeś, odłożyłeś oręż i zapaliłeś papierosa. Z takim spokojem jakbyś właśnie wrócił z kościoła, zjadł obiad i chciał odpocząć na ganku, bo niedziela. Prawda to?
i grzbiet jak pręt rozgrzany stygnie,
niech mi nie kładą gwiazd na skronie
i pomnik niech nie staje przy mnie.
Krzysztof Kamil Baczyński
- Powiadają, że w bitwie pod Externum, gdy walka trwała już kilka godzin, a poległo tylu, że od ich krwi na placu boju zrobiło się błoto, ty nagle usiadłeś, odłożyłeś oręż i zapaliłeś papierosa. Z takim spokojem jakbyś właśnie wrócił z kościoła, zjadł obiad i chciał odpocząć na ganku, bo niedziela. Prawda to?
wtorek, 20 grudnia 2011
Zasadzka tygrysa
Do modlitwy stawaj jak do pojedynku. Do pojedynku jak do nocy poślubnej. A do nocy poślubnej jak do modlitwy.
wtorek, 6 grudnia 2011
Drogi głupców
Nie wierz we wszystko, w co wierzą ludzie, których szanujesz. Żeby kogoś cenić, nie musisz się zgadzać z każdą jego opinią. Człowiek z autorytetem pozostaje nadal człowiekiem i może się mylić.
Nie wierz we wszystko, czego nauczyli cię za młodu albo w co po prostu przyzwyczaiłeś się wierzyć. Zaatakuj swoje przekonania, a potem ich broń. W ten sposób oddzielisz ziarno wartości od plew doktrynerstwa.
Nie wierz we wszystko, czego nauczyli cię za młodu albo w co po prostu przyzwyczaiłeś się wierzyć. Zaatakuj swoje przekonania, a potem ich broń. W ten sposób oddzielisz ziarno wartości od plew doktrynerstwa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
