- Tęsknię za wojną. A ty? – Szaweł jednym haustem dopił resztę piwa z kufla.
- Wojna to ostateczność – gwałtownik sięgnął po baryłkę.
- Nie dolewaj. Dość już wypiłem – potarł bliznę na czole i wrócił do swojej myśli. – pewnie, że ostateczność, ale wojna też wszystko upraszcza.
- Nie upraszcza, tylko odrywa. Od miłości, od budowania. Patrzysz na wszystko, do czego zostałeś stworzony, z oddali. Dlatego widzisz całość i sens, lecz zapominasz o szczegółach, o gęstwinie powiązań, o przyczynach i skutkach, pomiędzy którymi trzeba wybierać.
