Z ust płynęła mu krew i ledwo oddychał, ale chciał jeszcze coś powiedzieć. Zaczerpnął powietrza, jęknął z bólu i wyszeptał:
- Teraz poznałem twój sekret. Żałuję tylko, że tak późno. Za późno. I że nie podzielę się ta wiedzą z nikim, kto by ją docenił… Dopiero dziś, gdy się z Tobą zmierzyłem, zrozumiałem. Kiedy stanąłem naprzeciw Ciebie, dyszałem żądzą zwycięstwa i przeżycia. Sądziłem, że ogrom tej żądzy we mnie pozwoli mi wygrać. Wówczas zobaczyłem Twoje oczy i