Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wolność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wolność. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Pryncypium


Kiedy wybierasz miecz, nie czyń jak głupcy, którzy zachwycają się jakością ostrza.
Ostrza bowiem potrzebuje fryzjer. Wojownik szuka broni.

czwartek, 7 lipca 2011

Błogosławiony bogacz

Wygląda na to, że nawet w samym środku sezonu ogórkowego może się otworzyć róg obfitości. Dwa tygodnie po premierze "Jestem legendą" pojawia się oto na rynku kolejny mój audiobook, tym razem opublikowany przez Wydawnictwo WAM, pod tytułem "BŁOGOSŁAWIONY BOGACZ. Dlaczego Bóg chce, żebyś był wolny i bogaty".




Znajdziesz tu nauczanie, które skierowałem do ludzi biznesu ze Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Pracodawców "Talent" na wiosnę tego roku. Mówię o uniwersalnych prawach, jakie Bóg ustanowił we wszechświecie, o Bożym pragnieniu, byśmy już na tym świecie żyli w obfitości i radości, a także przedstawiam konkretne, zawarte w Piśmie Świętym porady, które pomogą ci rozpoznać i rozwijać pasje, zarządzać swoim majątkiem aż do uzyskania pełnej wolności finansowej oraz obudzić w sobie ducha przedsiębiorczości i pomysłowości w taki sposób, by wszystko, czymkolwiek się zajmujesz i co ma dla Ciebie wartość - rodzina, więzi uczuciowe, przedsięwzięcia, twórczość, marzenia - nabrało wreszcie realnych kształtów, a kiedy tak się stanie, by wyglądało tak jak sobie tego naprawdę życzysz.

Dostaniesz do ręki masę materiału: bite 6 i pół godziny skutecznej inspiracji bez ruszania się z domu i za jedyne 18.89 zł.

Jeśli twoje życie zadowala Cię już w pełni i pod każdym względem, to chyba stać Cię na to, żeby nie kupować tego audiobooka i tylko uśmiechnąć się na myśl o tym, ile korzyści przyniesie on teraz innym ludziom. Ale jeśli uważasz, że wciąż jeszcze możesz się czegoś nauczyć, o coś się wzbogacić i urosnąć, to... wiesz, co zrobić - wciąż się przy tym coraz bardziej uśmiechając ;)


piątek, 24 grudnia 2010

Tajemnica wolności

Gwałtownik spotyka po drodze ludzi.

Czasem ktoś się do niego przyłączy, bo ma nadzieję usłyszeć historię. Nakarmić się jego siłą. Tacy jednak towarzyszą mu na krótkich odcinkach, bo albo za nim nie nadążają, albo po paru krokach tak ich wypełnia mądrość jego wędrówki, że muszą zejść z drogi, by przyswoić sobie tę wiedzę. Trawią ją później jak węże. Na odludziu. W bezruchu i spokoju. Syci na długie lata stagnacji.

Inni obserwują gwałtownika z przydrożnych zajazdów. Widać po oczach, że zapalają się na jego widok, ale

środa, 15 grudnia 2010

Wolność kontra bezpieczeństwo

Pijak wyglądał na zrozpaczonego. Stanął przy ogrodzeniu miejskiego parku i chwycił za kraty. Jego twarz wyglądała w świetle latarni jak bochen czerstwego chleba. Zawył. Spojrzał w niebo, potem znowu na drzewa, do których nie miał dostępu, zatrząsł metalowymi prętami i krzyknął przeraźliwie:

- Wypuśćcie mnie stąd! Wypuśćcie!

Gwałtownik podszedł do niego i poinformował:

- Człowieku, ale ty jesteś na zewnątrz. Na ulicy stoisz. Na wolności.

Pijak spojrzał na niego z pobłażaniem.

- Wiem – odpowiedział. – I tego właśnie mam dość…

- Jak to?

piątek, 10 grudnia 2010

Nauczyciel drogi rzadko uczęszczanej

Gwałtownik uczy innych. A ma po temu trzy powody.

Po pierwsze, zdaje sobie sprawę, że jego wiedza i umiejętności, nawet jeżeli czasem oznaczają wejście na drogę miecza, to prowadzą w końcu do pokoju i szczęścia. Chce się więc nimi dzielić.

Po drugie, żyje prawem mnożenia, które Mistrz Jezus wyraził w słowach: „Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie” (Łk 6,38). Naucza więc, by w ten sposób otworzyć się na spotkanie z nauczycielami większymi od siebie. Oddaje swoją wiedzę bez lęku, że uczniowie mogą go przerosnąć, bo wie, że jeszcze głębsze poznanie wróci do niego w obfitości.

czwartek, 25 listopada 2010

Czasem gwałtownik popełnia błąd

Czasem gwałtownik popełnia błąd. Najpierw okazuje łaskawość i pozwala mówić do siebie zawistnikom. Później traci czas na rozważanie ich opinii. Wreszcie zapomina o całej sprawie. Ponieważ jednak nie przeprosił Boga za to marnotrawstwo, jad cudzej zazdrości i złorzeczenia zaczyna mu niepostrzeżenie paraliżować serce. Zaczyna się godzina zwątpienia. Zapada zmrok, ale on nie może zasnąć, bo przez umysł ciągną mu ze zgrzytem wizje porażki i słabości, a w uszach piszczą – jak po ciosie – słowa krytyki.

Wówczas gwałtownik podnosi się z posłania, wychodzi z domu i rusza za miasto.

niedziela, 24 października 2010

Mamona

Gwałtownik pamięta nauczanie Mistrza: „Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie” (Mt 6,24).

Gwałtownik chce służyć Bogu – dlatego przecież jest gwałtownikiem. Wie jednak, że wybór tej służby nie może oznaczać ucieczki przed Mamoną. Mamony bowiem, póki istnieje ten świat, unicestwić ani pozbyć się nie da.

Święty Jan w Księdze Apokalipsy świadczy, że mamona ma istnieć do końca czasów, gdy w ostatnich latach przed Sądem Ostatecznym wystąpi na Ziemi antychryst. Trwać będzie wciąż i wszędzie handel, ale nikt nie będzie mógł „kupić, ani sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia bestii lub liczby jej imienia” (Ap 13,17). Chrześcijanie zostaną wtedy masowo uśmierceni, bo „wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi bestii” (Ap 13,16).

Zanim jednak nadejdą te wydarzenia, mamona ma krążyć po świecie dla testowania wierzących. Mistrz powiedział wyraźnie: „Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy?” (Łk 11,16).

Dlatego gwałtownik nie unika mamony, nie tchórzy przed nią, a przeciwnie: stawia jej czoła. Poluje na nią jak zawzięty myśliwy. Tropi, ściga, atakuje, chwyta i – ponieważ nie może jej zniszczyć – zakuwa w kajdany swoich rozkazów. Na tym właśnie polega służba, którą Pan w przyszłości wynagrodzi prawdziwym dobrem, by podbić jak największe hordy mamony i zmusić je do służenia Bogu.

Gwałtownik został posłany w nierówny bój, jak owca między wilki, jakby na pewną śmierć. Dlatego każdą decyzję w sprawach pieniędzy i posiadanych rzeczy traktuje jako kolejne ćwiczenie duchowe. Im więcej zdobędzie i im lepszy z tego, co zdobył, uczyni użytek, tym pewniejsze jego przeżycie i tym potężniejszym się staje wojownikiem: roztropnym jak wąż, zaś nieskazitelnym jak gołąb - zgodnie z nakazem swego Mistrza, Jezusa (Mt 10,16).




Król Salomon