Gwałtownik spotyka po drodze ludzi.
Czasem ktoś się do niego przyłączy, bo ma nadzieję usłyszeć historię. Nakarmić się jego siłą. Tacy jednak towarzyszą mu na krótkich odcinkach, bo albo za nim nie nadążają, albo po paru krokach tak ich wypełnia mądrość jego wędrówki, że muszą zejść z drogi, by przyswoić sobie tę wiedzę. Trawią ją później jak węże. Na odludziu. W bezruchu i spokoju. Syci na długie lata stagnacji.
Inni obserwują gwałtownika z przydrożnych zajazdów. Widać po oczach, że zapalają się na jego widok, ale
piątek, 24 grudnia 2010
środa, 15 grudnia 2010
Wolność kontra bezpieczeństwo
Pijak wyglądał na zrozpaczonego. Stanął przy ogrodzeniu miejskiego parku i chwycił za kraty. Jego twarz wyglądała w świetle latarni jak bochen czerstwego chleba. Zawył. Spojrzał w niebo, potem znowu na drzewa, do których nie miał dostępu, zatrząsł metalowymi prętami i krzyknął przeraźliwie:
- Wypuśćcie mnie stąd! Wypuśćcie!
Gwałtownik podszedł do niego i poinformował:
- Człowieku, ale ty jesteś na zewnątrz. Na ulicy stoisz. Na wolności.
Pijak spojrzał na niego z pobłażaniem.
- Wiem – odpowiedział. – I tego właśnie mam dość…
- Jak to?
- Wypuśćcie mnie stąd! Wypuśćcie!
Gwałtownik podszedł do niego i poinformował:
- Człowieku, ale ty jesteś na zewnątrz. Na ulicy stoisz. Na wolności.
Pijak spojrzał na niego z pobłażaniem.
- Wiem – odpowiedział. – I tego właśnie mam dość…
- Jak to?
piątek, 10 grudnia 2010
Nauczyciel drogi rzadko uczęszczanej
Gwałtownik uczy innych. A ma po temu trzy powody.
Po pierwsze, zdaje sobie sprawę, że jego wiedza i umiejętności, nawet jeżeli czasem oznaczają wejście na drogę miecza, to prowadzą w końcu do pokoju i szczęścia. Chce się więc nimi dzielić.
Po drugie, żyje prawem mnożenia, które Mistrz Jezus wyraził w słowach: „Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie” (Łk 6,38). Naucza więc, by w ten sposób otworzyć się na spotkanie z nauczycielami większymi od siebie. Oddaje swoją wiedzę bez lęku, że uczniowie mogą go przerosnąć, bo wie, że jeszcze głębsze poznanie wróci do niego w obfitości.
Po pierwsze, zdaje sobie sprawę, że jego wiedza i umiejętności, nawet jeżeli czasem oznaczają wejście na drogę miecza, to prowadzą w końcu do pokoju i szczęścia. Chce się więc nimi dzielić.
Po drugie, żyje prawem mnożenia, które Mistrz Jezus wyraził w słowach: „Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie” (Łk 6,38). Naucza więc, by w ten sposób otworzyć się na spotkanie z nauczycielami większymi od siebie. Oddaje swoją wiedzę bez lęku, że uczniowie mogą go przerosnąć, bo wie, że jeszcze głębsze poznanie wróci do niego w obfitości.
poniedziałek, 6 grudnia 2010
Prezent na świętego Mikołaja: Muzyka Gwałtownika
Serwis JAMENDO.com dołączył płytę "Radikala" do swoich zasobów. Można wszystkich utworów słuchać, można też całą muzykę ściągnąć na swój komputer i trzymać ją sobie na wieki wieków całkowicie ZA DARMO.
Niniejszym formacja Korzeń Z Kraju Melchizedeka, którą współtworzę z Barankiem, dołącza się już nie tylko teoretycznie, ale jak najbardziej praktycznie do
Niniejszym formacja Korzeń Z Kraju Melchizedeka, którą współtworzę z Barankiem, dołącza się już nie tylko teoretycznie, ale jak najbardziej praktycznie do
piątek, 3 grudnia 2010
Wspinaczka wysoko-Boska, czyli gwałtownik się uczy
Gwałtownik zdaje sobie sprawę z tego, że jednym z najważniejszych zadań, jakie Bóg powierzył mu na ziemi jest uczenie się: odkrywanie prawdy w słowach i zachowaniach innych ludzi, przyswajanie sobie mądrości pokoleń, naśladowanie mistrzów rzemiosła i sztuki, zmaganie się z wyzwaniami, czerpanie zarówno z porażek jak i zwycięstw tej samej siły, docieranie do granic możliwości… i przekraczanie ich.
Nawet sam Syn Boży, Jezus z Nazaretu, żył w ten sposób, o czym
Nawet sam Syn Boży, Jezus z Nazaretu, żył w ten sposób, o czym
czwartek, 25 listopada 2010
Czasem gwałtownik popełnia błąd
Czasem gwałtownik popełnia błąd. Najpierw okazuje łaskawość i pozwala mówić do siebie zawistnikom. Później traci czas na rozważanie ich opinii. Wreszcie zapomina o całej sprawie. Ponieważ jednak nie przeprosił Boga za to marnotrawstwo, jad cudzej zazdrości i złorzeczenia zaczyna mu niepostrzeżenie paraliżować serce. Zaczyna się godzina zwątpienia. Zapada zmrok, ale on nie może zasnąć, bo przez umysł ciągną mu ze zgrzytem wizje porażki i słabości, a w uszach piszczą – jak po ciosie – słowa krytyki.
Wówczas gwałtownik podnosi się z posłania, wychodzi z domu i rusza za miasto.
Wówczas gwałtownik podnosi się z posłania, wychodzi z domu i rusza za miasto.
środa, 10 listopada 2010
"Piosenki Naszych Żołnierzy"
Wspólnie z moim współbratem, Barankiem, młodzieżą ze wspólnoty Magis-Nowy Sącz oraz muzykami zespołu "Sharpi" nagraliśmy dwa lata temu płytę patriotyczną, którąśmy zatytułowali: "Piosenki Naszych Żołnierzy".
Dwa lata trwała walka o jej wydanie w formie albumu CD. W końcu do tego nie doszło. Dlaczego?
Dwa lata trwała walka o jej wydanie w formie albumu CD. W końcu do tego nie doszło. Dlaczego?
piątek, 5 listopada 2010
Zapraszam
Będę podpisywał książkę "Przyczajony Chrystus, ukryty Bóg" podczas Targów Książki.
Kiedy? Jutro, czyli w sobotę 6 listopada od godziny 11.00.
Gdzie? W Krakowie, na ul. Centralnej, w Centrum Wystawowym, na stoisku C4 należącym do księgarni internetowej Gloria24.pl.
Jeśli nie napadną mnie tłumy, to pewnie będzie też okazja, żeby sobie porozmawiać. Zapraszam serdecznie!
Kiedy? Jutro, czyli w sobotę 6 listopada od godziny 11.00.
Gdzie? W Krakowie, na ul. Centralnej, w Centrum Wystawowym, na stoisku C4 należącym do księgarni internetowej Gloria24.pl.
Jeśli nie napadną mnie tłumy, to pewnie będzie też okazja, żeby sobie porozmawiać. Zapraszam serdecznie!
czwartek, 4 listopada 2010
W imię Jezusa możesz wszystko
Mam dobre wieści dla wszystkich, którzy dopytywali się o nagranie z wrześniowej sesji w Łodzi. Ośrodek Odnowy w Duchu Świętym wypuścił je właśnie w świat pod tytułem "W imię Jezusa możesz wszystko". Wydawnictwo, choć zawiera dwie i pół godziny materiału, zmieściło się na 2 płytach CD. I ma świetną okładkę. Smacznego! ;)
poniedziałek, 1 listopada 2010
Po co to "wielkie mnóstwo świadków" (Hbr 12,1)?
Gwałtownik widzi „dokoła siebie wielkie mnóstwo świadków” (Hbr 12,1). Czci ze szczególnym pietyzmem pamięć o tych, którzy już zakończyli walkę na ziemi, jednak nauczyli go jak żyć z honorem i podążać Drogą.
Gwałtownik wychwala ich czyny w obecności przyjaciół i obcych. Pali ognie na ich grobach, by pokazać światu jak ważna jest pamięć. Przekazuje nabytą od nich mądrość swoim młodym uczniom, bo wie, że tylko w ten sposób – nauczając innych - sam będzie mógł się czegoś nowego nauczyć.
Gwałtownik wzywa pomocy tych, którzy kiedyś mu towarzyszyli, a teraz zasiadają na tronach Nowego Jeruzalem. Wzywa w harmidrze wojny: by wyprosili mu u Pana łaskę miłosiernego miecza. Chce bowiem swoich wrogów przenosić na sąd szybką śmiercią. Wzywa, gdy panuje pokój: prosząc o łaskę gorliwości w treningu, ponieważ ma świadomość, że wojna duchowa zawsze czai się tuż za horyzontem sumienia. Wzywa wreszcie w złudnej ciszy poprzedzającej bitwę, a modlitwa jego jest wówczas bardzo prosta.
Bracia! – mówi – Których znałem i nie znałem, ale którzyście mi byli zawsze tak samo bliscy w swojej świętości i odwadze. Połóżcie teraz na mnie swoje ręce i proście, by Duch Święty napełnił moje serce, jak napełnił Najświętsze Serce naszego Pana w Ogrójcu. Bym miał radość w umieraniu, a po śmierci życie, do którego tak tęsknię.
Gwałtownik może sobie pozwolić na taką buńczuczność w modlitwie, bo to właśnie dzięki tym, do których woła, ma wypisaną na klindze swojego miecza mądrość Syracha: „Nie bój się wyroku śmierci, pamiętaj o tych, co przed tobą byli i będą po tobie. Taki jest wyrok wydany przez Pana na wszelkie ciało: i po co odrzucać to, co się podoba Najwyższemu?” (Syr 41,3-4) oraz słowa wodza Aupumuta, Mohikanina: „Kiedy przyjdzie czas, by umrzeć, nie bądź jak ci, których serca wypełnia strach przed śmiercią. Gdy przychodzi na nich pora, płaczą i modlą się o jeszcze trochę czasu, obiecując, że teraz będą żyć w inny sposób. Ty zaśpiewaj swoją pieśń śmierci i umrzyj jak bohater powracający do domu”.
Gwałtownik kocha życie i jest Bogu wdzięczny za każdy moment spędzony na tej ziemi, bo rozumie, że tutaj może się nauczyć wszystkiego, co będzie mu potrzebne po zmartwychwstaniu: miłości, pasji, twórczości, zapału, radości, obdarowywania… Ale też dlatego właśnie gwałtownik tęskni całym sercem za tą chwilą, gdy Pan wezwie go do siebie. Gdy jego doczesne szczątki polegną na polu chwały, a on sam wsiądzie na przygotowanego mu przez aniołów rumaka, chwyci miecz za klingę, jak krzyż, uniesie go wysoko nad głową i ruszy na spotkanie z Królem. Po obiecaną nagrodę.
Gwałtownik wychwala ich czyny w obecności przyjaciół i obcych. Pali ognie na ich grobach, by pokazać światu jak ważna jest pamięć. Przekazuje nabytą od nich mądrość swoim młodym uczniom, bo wie, że tylko w ten sposób – nauczając innych - sam będzie mógł się czegoś nowego nauczyć.
Gwałtownik wzywa pomocy tych, którzy kiedyś mu towarzyszyli, a teraz zasiadają na tronach Nowego Jeruzalem. Wzywa w harmidrze wojny: by wyprosili mu u Pana łaskę miłosiernego miecza. Chce bowiem swoich wrogów przenosić na sąd szybką śmiercią. Wzywa, gdy panuje pokój: prosząc o łaskę gorliwości w treningu, ponieważ ma świadomość, że wojna duchowa zawsze czai się tuż za horyzontem sumienia. Wzywa wreszcie w złudnej ciszy poprzedzającej bitwę, a modlitwa jego jest wówczas bardzo prosta.
Bracia! – mówi – Których znałem i nie znałem, ale którzyście mi byli zawsze tak samo bliscy w swojej świętości i odwadze. Połóżcie teraz na mnie swoje ręce i proście, by Duch Święty napełnił moje serce, jak napełnił Najświętsze Serce naszego Pana w Ogrójcu. Bym miał radość w umieraniu, a po śmierci życie, do którego tak tęsknię.
Gwałtownik może sobie pozwolić na taką buńczuczność w modlitwie, bo to właśnie dzięki tym, do których woła, ma wypisaną na klindze swojego miecza mądrość Syracha: „Nie bój się wyroku śmierci, pamiętaj o tych, co przed tobą byli i będą po tobie. Taki jest wyrok wydany przez Pana na wszelkie ciało: i po co odrzucać to, co się podoba Najwyższemu?” (Syr 41,3-4) oraz słowa wodza Aupumuta, Mohikanina: „Kiedy przyjdzie czas, by umrzeć, nie bądź jak ci, których serca wypełnia strach przed śmiercią. Gdy przychodzi na nich pora, płaczą i modlą się o jeszcze trochę czasu, obiecując, że teraz będą żyć w inny sposób. Ty zaśpiewaj swoją pieśń śmierci i umrzyj jak bohater powracający do domu”.
Gwałtownik kocha życie i jest Bogu wdzięczny za każdy moment spędzony na tej ziemi, bo rozumie, że tutaj może się nauczyć wszystkiego, co będzie mu potrzebne po zmartwychwstaniu: miłości, pasji, twórczości, zapału, radości, obdarowywania… Ale też dlatego właśnie gwałtownik tęskni całym sercem za tą chwilą, gdy Pan wezwie go do siebie. Gdy jego doczesne szczątki polegną na polu chwały, a on sam wsiądzie na przygotowanego mu przez aniołów rumaka, chwyci miecz za klingę, jak krzyż, uniesie go wysoko nad głową i ruszy na spotkanie z Królem. Po obiecaną nagrodę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


