środa, 10 listopada 2010

"Piosenki Naszych Żołnierzy"

Wspólnie z moim współbratem, Barankiem, młodzieżą ze wspólnoty Magis-Nowy Sącz oraz muzykami zespołu "Sharpi" nagraliśmy dwa lata temu płytę patriotyczną, którąśmy zatytułowali: "Piosenki Naszych Żołnierzy".
Dwa lata trwała walka o jej wydanie w formie albumu CD. W końcu do tego nie doszło. Dlaczego?
 To temat na całą broszurę (co najmniej), a nie wpis na blogu. Być może jednak kiedyś się tym jeszcze tutaj podzielę. Teraz powiem tylko: miłość do Ojczyzny nie jest dziś ani w modzie, ani w cenie.
Ale.
Płytę dołączył do swojego dzisiejszego numeru - z okazji 11 listopada - "Dobry Tygodnik Sądecki". I to naprawdę za darmo, bo cena gazety nie wzrosła ani o grosz. Tak więc Sądecczyzna cała już słucha i się buja.

Ponieważ w ostatnich dniach pracowałem jeszcze więcej, niż zwykle, a dziś wyjeżdżam z animatorami na FAn (Formacja Animatora), to kolejny wątek Drogi Gwałtownika pojawi się tutaj najwcześniej w piątek późnym wieczorem.

Żeby Wam więc wynagrodzić oczekiwanie na kolejny treściwy tekst, a jednocześnie uczcić Święto Niepodległości, mam niespodziankę. Otóż możecie pobrać - jak najbardziej legalnie, bo za pełną zgodą i wiedzą autorów - cały album "PIOSENKI NASZYCH ŻOŁNIERZY" -> T U T A J.

Dla tych zaś, którzy wcześniej wolą się upewnić, że naprawdę warto, dwa utwory z tej płyty:






Daj znać znajomym, którym taka muzyka - i takie treści! - mogą się spodobać. NIECH ŻYJE POLSKA!


19 komentarzy:

  1. Dzięki,ojcze,za starania. NIECH ŻYJE! To prawidło chrześcijańskie się odtwarza i powtarza,ONI dali życie,byśmy byli wolni.

    OdpowiedzUsuń
  2. ...i żebyśmy byli mężni, mądrzy i Chrystusowi
    PS. Dzięki za muzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle mi się podoba. W większości. Tej której słuchałam... :) Już daję znać znajomym :)

    No i NIECH ŻYJE POLSKA NIEPODLEGŁA I PRAWDZIWIE WOLNA!!!

    Marcysia

    OdpowiedzUsuń
  4. Pojebalo Was, zniszczyliscie wszystko. Te piosenki byly pod stope i maja przekaz a nie jakies wasze kurewskie przerobki ktore sa tylko kpina. ten kto kupi to gowno jest walniety, oprocz kilku gitarek nic tu nie ma, niektorych melodii w ogole sie nie zmienia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    jeszcze jakiegos rusko ukrainskiego kretyna macie ktory polskich slow nie potrafi wymawiac!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewa, mnie się te piosenki też nie podobają, ale taka wola artystów była. Chcesz to kupuj (lub ściągaj z netu) a nie chcesz to nie kupuj. Wyjaśnij mi jednak, bo nie pojmuję: co to znaczy "te piosenki byly pod stope", "niektorych melodii w ogole sie nie zmienia". O co Ci chodzi? To, żeś rozemocjonowana, to widać...ale reszty nie pojmuję, łącznie z "kwiecistą" staropolszczyzną w Twoim wydaniu, która jakoś do patriotycznego uniesienia wogóle nie pasuje .
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. ewa, czy kimkolwiek tam jesteś internetowy tchórzu, Mówię: NIE formie twojej wypowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  7. i jeszcze ci ewa powiem: od kilku miesięcy zaczynam kazdy dzień jadac samochodem do pracy tak samo: od Korzeniowego "Tedeum" i rycze tym ile decybeli w audio. A jak mi powiesz, że jestem taki czy owaki, to ja ci powiem NIE JEDZ WIĘCEJ Z TEJ JABŁONI EWO. Czaisz porównanie??? he?

    OdpowiedzUsuń
  8. while( is not dead ) {
    if ( grzech ) {
    Go to Góra;
    Believe;
    Pray;
    Come back;
    }
    Live;
    Pray;
    }

    :) tekst mocny, bo życyiowy:) A tak w ogóle to pozdrowienia dla ojca z Xaverianum z Opola:)

    OdpowiedzUsuń
  9. sosna uzasadnij dlaczego mowisz nie. Dla mnie to co oni zrobili to Profanacja melodii i tekstu. O afganistanie i iraku chcieli spiewac, niech spiewaja niech jednak nie plataja byle jakiego swojego tekstu z tym co piekne.
    Sosna nie, nie czaje Twojego przyrownania jak rowniez co ma Twoje Te Deum [tak, wlasnie tak to sie pisze]. Sa melodie i slowa wieczne, ktorych sie nie zmienia! Powtorze to raz jeszcze, zmienianie ich to tylko i wylacznie profanacja.
    M.Lewandowski : "nie zmienia" bo sa perfekcyjne sa zbyt piekne by zrobic z tego byle co, mowac kolokwialnie wrecz "gowno".

    OdpowiedzUsuń
  10. Ewa, melodia w żadnym z utworów nie została zmieniona: jedynie w "Legionach" i "Pierwszej Kadrowej" niektóre fragmenty zostały zarapowane lub wykrzyczane - dla podkreślenia ich wagi i prawdziwego znaczenia. W "O, mój rozmarynie" zamieniliśmy te zwrotki, gdzie podmiot liryczny opowiada o swoim ekwipunku w stylu: "dadzą mi konika... dadzą mi szabelkę". Czy to według Ciebie jest tekst święty, którego nie wolno zmienić? Konsultowaliśmy tę zmianę z paroma kombatantami i im sie podobało. Co więcej: przyznali, że to była normalna żołnierska praktyka: dodawanie rozmaitych, nowych zwrotek do ulubionych piosek (w tym także bardzo pikantnych, mocno zabarwionych treściami seksualnymi oraz obraźliwymi, np. wobec Niemców).

    I wreszcie: chamski język, jakim się posługujesz w tej niby-obronie jakiejś wydumanej przez siebie świętości sugerują, że nie tylko na świętościach, ale na zwykłej kulturze osobistej się nie znasz.

    Płyta tymczasem robi wiele dobrego, zwłaszcza wśród młodych ludzi: budzi wrażliwość patriotyczną. Czy to - jako patriotce (chyba, że jesteś facetem ukrywającym sie pod tym pseudonimem) nie jest dla Ciebie najważniejsze: by nasza młodzież kochała Polskę?

    OdpowiedzUsuń
  11. A Te Deum z kim konsultowałeś? Bo to rowniez rozwaliliscie.
    Nie mozecie po prostu wymyslać swoich tekstów i wykonywac je po swojemu?
    Mlodziez powinna kochac Polske za to, ze sa Polakami, i ze za te ziemie gineli ich przodkowie. Jezeli potrzebuja do tego udziwnien rapu, krzyku i muzyki ktora nadaje sie do klubu z "techniawa" to ja dziekuje za taki patriotyzm.
    Poza tym tego typu praktyki niby wychodzenia do mlodziezy w krajac zachodnich nie przyciagnely wcale wyznawcow ani nie wzmocnily patriotyzmu. Takie unowoczesnianie wcale nie podnosi poziomu wiary , wierzacy jak maja wierzyc i tak wierza, a niewierzacy tylko sie smieja i tym gorzej dla Kosciola.

    Skoro uczepiles sie mojego posta nie odnoszac sie do drugiego ja po Waszych 3 piosenkach moge stwierdzic, na muzyce to Ty sie nie znasz, zacznij robic cos swojego a nie przeinaczac.
    "Płyta tymczasem robi wiele dobrego, zwłaszcza wśród młodych ludzi: budzi wrażliwość patriotyczną. "-->chyba naprawde ccesz uspokoic tylko swoje sumienie. Ostry jezyk mial na celu pobudzenie Cie do myslenia.
    Chcesz spiewac o Afganistanie i Iraku spiewac tylko nie podpisuj tego "o moj rozmarynie" itd.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ewa, po pierwsze, ciesze się, że zrezygnowałaś/eś z bluzgów i zaczęliśmy coś na kształt dyskusji. Dla wielu ludzi - w tym młodych - język polski (obok godła, flagi i hymnu) stanowi świętość i profanacją jest dla nich właśnie taki sposób publicznego wypowiadania się. Dla mnie nie. Niemniej jednak widzisz, jak łatwo naruszyć czyjeś tabu.
    Po drugie: jeżeli twierdzisz, że rap oraz inne odmiany muzyki prezentowane przez nas na tej płycie nadają się do klubu z "techniawą", to znaczy, że Ty nie znasz się kompletnie na muzyce, bo nadają się one wszędzie, tylko właśnie NIE do klubu z "techniawą".

    Po trzecie: twierdzisz, że na tzw. Zachodzie tego typu praktyki "nie przyciągnęły wcale wyznawców ani nie wzmocniły patriotyzmu". Doprawdy? Podaj przykład.

    Po czwarte: może Ci się nasza twórczość nie podobać i masz do tego prawo, bo "de gustibus non disputandum est". Ale zakazywanie nam robienia tzw. coverów, to już śmieszność z Twojej strony. Rzecz jest powszechnie w muzyce - od zarania dziejów - praktykowana.

    Rozumiałbym jeszcze Twoje oburzenie, gdybyśmy nagrali te utwory, żeby sobie zakpić, ale płyta powstała na cześć Wojska Polskiego, na cześć Żołnierza Polskiego i miłości do Ojczyzny. Może gdybyś przesłuchał do końca, a nie wyrokował zawczasu, ten przekaz byłby dla Ciebie jaśniejszy. Choć nawet już po pierwszych paru utworach powinno to być dla Ciebie klarowne. Chyba, że należysz do tych dziwaków, którym wrażenia estetyczne mieszaja się z logicznym wnioskowaniem?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ewa
    Mówię NIE twojemu chamstwu!
    Mówię NIE obrażaniu mnie - kupuję płyty Fabsa, a ty obrażasz, tych którzy to robią.
    Nie obchodzi mnie czy to co robi Fabbs ci sie podoba czy nie. Może ci sie nie podobac, ale masz mowic o merytoryce a nie bluzgac i obrażac innych.
    Nie obchodzi mnie tez to, że nie łapiesz - nie mam wplywu na poziom inteligencji swoich rozmówców.
    Tedeum by Korzeń to najlepsza, najpiekniesza i najbardziej "moja" wersja jaką znam. To jest moja modlitwa, moje uwielbienie Boga. Jesli ty myslisz bardziej "w kucki" - ok, szanuje twoj inny pogląd, ale całej reszcie którą nas tu raczysz mówię NIE.

    OdpowiedzUsuń
  14. ewa - cyt: "nie zmienia" bo sa perfekcyjne sa zbyt piekne by zrobic z tego byle co..." .
    Daruj. Perfekcyjne? Z jakiego punktu widzenia? To proste żołnierskie piosenki, prosto skomponowane, z prostymi rymowanymi "na okrętkę" słowami i prosto po żołniersku w "naturalnych" warunkach wykonywane...czyli nieperfekcyjnie. Chyba, że uważasz, że jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności kilkunastu szeregowych w okopie było akurat szkolonymi szansonistami a za porucznika mieli kompozytora i dyrygenta w jedenj osobie i przy menażce wodzianki, rozśpiewywało się i ustalało tonację, oraz podział na głosy, a następnie czyściuteńko śpiewało "łomójrozmyrynie"...zachowując tempo, dynamikę i dykcję...daruj, ale nie widzę tego.
    Piosenki z okopów to nie hymn narodowy, ani pieśń liturgiczna. Zwykłe dzieło sztuki i o ile nie jest chronione prawami autorskimi można z nimi robić co się chce. Mnie się te piosenki nie podobają, ale na pewno nie można im zarzucić, że coś kalają, bezczeszczą, niszczą...itd. Wyobraź sobie, że wojna polsko-ruska jest dziś - dzisiejsi szeregowi słuchają czego innego i gdyby siedzieli w okopie na pewno by coś prędzej "zarapowali" niż smętnie przy harmoszce zapieli. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  15. A mnie się podoba ta muzyka!
    Ponadto po przeczytaniu powyższej dyskusji ciśnie mi się tylko jedna myśl: "o gustach się nie dyskutuje".
    Podzielam zdanie Ojca Fabiana, że młodym ludziom brakuje w dzisiejszych, trudnych czasach, patriotyzmu (mówię to z pełną świadomością, jako wieloletni harcerz, były drużynowy). Trudno jest dziś spotkać prawdziwego patriotę który otwarcie potrafi o tym mówić, jeszcze trudniej spotkać młodego człowieka który szuka takiego kontaktu. Osobom które nie są związane z organizacjami takimi jak ZHP, ZHR, Oaza, Strzelec... niezwykle trudno jest kształtować w sobie postawy patriotyczne - bo i niby skąd mają czerpać wzorce. Trzeba starać się docierać do młodzieży na wszelkie możliwe sposoby, muzyka jest jednym z nich, sprawdzonym.
    W Łodzi, gdzie mieszkam, ostatnimi czasy było dosyć głośno za sprawą imprez organizowanych przez księdza Michała Misiaka - imprez ewangelizacyjnych. W normalnych klubach (dyskotekach), pod patronatem Biskupa, bez alkoholu, narkotyków, dopalaczy, papierosów i innych świństw...czysta chrześcijańska radość. Młody kościół radośnie bawiący się w rymach muzyki, w wolnej chwili możliwość skorzystania z skaramentu spowiedzi świętej lub rozmowy z Jezusem wystawionym w Najświętszym Sakramencie w sali obok. To jest to, to mi się podoba. Ktoś powie pomieszanie sacrum z profanum - ja uważam, że realizacja prośby samego Jezusa: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im".
    Pozdrawiam! Z Bogiem!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale dokładnie Piotr.
    Komuś TO wpada w ucho, komuś nie. Sam sposób mówienia o tradycji (Czerwone Maki...) o wierze (Ciebie Boga....) w jaki robią to w Korzeniu - przykuwa uwagę. Powoduje, ze w dwójnasób, a może nawet bardziej - kierujemy mysli do Boga, do treści, która niektórzy od dziecka mechanicznie wyśpiewują. Taki przekaz buduje w nas inną świadomość, zmusza do refleksji, do wyrobienia własnego zdania.
    Ostatni jadąc samochodem z penymi prezesami, ot tak z głupia franc, komentując, że można inaczej, odważnie, pełna piersią, współcześnie i po swojemu.... czyli puściłem im Tedeum Fabbsowe.
    Wiesz, ze zapamietali, po kilku tygodniach wrócili do tego w rozmowie. Czułem, że w jakis sposób to wpłynęło na ioch postrzeganie, może Boga, moze spojrzenia na Niego. Ale wiem, że wpłynęło.
    To co sie dzieje na tych płytach jest ważne, zmienia, uwspółcześnia i zbliża.
    Zaraz Adamy lub Ewy podniosą na mnie pięści, ale jestem przekonany, że Jezus mówi na to TAK. Nie mam wątpliwosci. On przyszedł na to by wywracać pożądek faryzejski, skostnienie, zakłamanie, wiarę wargami. On pragnął czystego strumienia miłości prosto z serc.

    OdpowiedzUsuń
  17. to jest super co robicie. nie zwracajcie uwagi na frustratow typu Ewa, bo mlodym ludziom ktorzy takie rytmy lubia, to sie podoba i to bardzo. Juz od jakiegos czasu zaczal sie budzic we mnie duch patriotyczny i takie plyty jak "Piosenki Naszych Zolnierzy" tylko go rozpalaja!
    Do Ewy: Skad ty sie kobieto zerwalas z tym tekstem "Pojebalo Was, zniszczyliscie wszystko"itd...?????. Musisz miec ladne siano w glowie. Idz na forum onet.pl, tam cie zrozumieja na pewno. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam..
    mam nadzieję, że jeszcze można odżywić trochę rozmowę na temat.. bo ja dopiero nadrabiam zaległości z czytaniem bloga :]
    Od dawna nurtuje mnie pytanie o istotę patriotyzmu w kontekście Biblii. Szczególnie Nowego Testamentu. Nie jestem znawcą, więc raczej pytam o wskazówki. Wiem, że w ST Izraelici niejednokrotnie bili się za swój naród ale czy Nowy Testament daje podstawy do życia patriotycznego? Jezusa chyba nie bardzo interesowało to, żeby wyzwolić Izrael spod panowania Rzymian - czym byli rozczarowani niektórzy. Jego Dobra Nowina miała zupełnie inny charakter. Jak ma się to do Miłości, którą Jezus stawiał nade wszystko - por. Ewangelia Mateusza 5,43-48m.. ale i reszta Kazania na górze.
    Pozdrowienia dla wszystkich Gwałtowników a szczególnie dla Fabbsa Gwałtownikusa Maximusa :D

    OdpowiedzUsuń